Ślęża i Sobótka - kanał informacyjny

Ta testowa stronka (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.



niedziela, 5 października 2014

Dzierżoniów, Piknik Militarny 2014

Dnia 4 października 2014 roku w Dzierżoniowie na terenie starej parowozowni odbył się kolejny "Piknik Militarny"
Organizacją "Pikniku Militarnego" zajęły się dwie dzierżoniowskie grupy.
Związek Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego Dzierżoniów,  Grupa Rekonstrukcji Historycznej T34, którą prowadzi Wojciech Loewenau.
Oraz Grupa Rekonstrukcji Historycznej, 58 Pułku Piechoty, 4 Pułk Strzelców Wielkopolskich "Czwartacy" której przewodzi Rafał Kosek i Jarosław Kresa. Całością imprezy dowodził Cezary Szarugiewicz, Prezes Zarządu Fundacji Promocji Historii i Techniki Militarnej "Militarni Wrocław" Przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta Dzierżoniowa.

Pierwsi uczestnicy pikniku pojawili się w piątek na terenie dawnej parowozowni.

Sobotni dzień rozpoczął się przejazdem kolumny przez miasto, pierwszy postój to Dzierżoniowski Rynek.
Drugi postój to parking przy markecie na terenie dawnej "Diory".
Pojazdy wojskowe najbardziej  cieszyły najmłodszych, pewnie dlatego że wszystkiego można było dotknąć
i wszystkim pokręcić.




Poniżej filmik z przejazdu po Dzierżoniowie.
.
Po przyjeździe na teren parowozowni oczywiście obiad z kuchni polowej.
Mając możliwość wglądu w każdy element pikniku a zwłaszcza, przygotowań do inscenizacji, mogę powiedzieć że to bardzo skomplikowana impreza. Poprzez wydawanie działającej broni, na podstawie dowodów osobistych i spisaniu nr broni i danych każdego strzelca. Wydanie amunicji jak i innych elementów pirotechnicznych.  
Na pikniku była ściśle przestrzegana zasada że broni nigdy nie kierujemy na ludzi. Tutaj wyjątkowo ponieważ sprawdzano ustawienia lunety.  


Cezary Szarugiewicz, udziela ostatnie wytyczne na temat zaraz mającej nastąpić inscenizacji. 
Drużynę Powolnego Reagowania reprezentował  Grzegorz Szerszeń, ze swoim zabytkowym Żukiem w wersji strażackiej. Wielkim marzeniem Grzesia jest żeby widoczna w tle parowozownia żyła życiem jak  prawdziwe muzeum, które codziennie jest otwarte i gości wielu miłośników starej techniki.
   
Około 16 godziny przyszedł czas na bitwę.
W inscenizacji wykorzystano mało znany fakt przejścia ponad 1500 osobowej "Brygady Świętokrzyskiej" do  Czech. Nastąpiło to zimą 1945 roku "   
"W pierwszym etapie „Marszu na Zachód” wszelkie decyzje dotyczące Brygady były podejmowane przez lokalnych dowódców niemieckich. Stan taki jednak nie trwał długo - obecność niezidentyfikowanego oddziału na zapleczu frontu musiała wzbudzić zainteresowanie i zaniepokojenie najwyższych władz niemieckich. Po zorientowaniu się co to jest za oddział powierzono jego dalsze losy specjaliście od spraw NSZ - Paulowi Fuchsowi i ten skontaktował się z dowództwem Brygady poprzez swojego agenta „Toma”. Od tego momentu rozpoczęła się gra pomiędzy Niemcami a dowództwem Brygady, które będzie się starało uchronić ją przed likwidacją, kosztem jak najmniejszych ustępstw.
Uzyskawszy zgodę Niemców Brygada ruszyła przez Sudety do Czech. Po drodze mijała Stary Lisieniec, Petersdorf i Chotevice. W tej ostatniej miejscowości napotkała kolumnę jeńców z powstania warszawskiego - część z nich, w liczbie 120, widząc polskie mundury uciekła i dołączyła do niej. Także wielu Polaków ewakuowanych z obozów lub przebywających w Czechach na robotach przymusowych dołączało codziennie do Brygady, tak że jej stan liczebny ciągle się powiększał."
Taki mały fragment ze strony ONR NSZ      



.

Pamiątkowe zdjęcie na zakończenie inscenizacji.

.
Młodzież najbardziej cieszyło posiadanie łusek po nabojach, używanych przy inscenizacji. 

Wiele radości najmłodszym sprawiła broń kupiona na pikniku, jak i elementy umundurowania.