Ślęża i Sobótka - kanał informacyjny

Ta strona (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.



Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podziemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podziemia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Walim, GF-Point 2015

W dniach 16-17 stycznia br w Górach Sowich  odbyła się kolejna edycja GFPoint , ogólnopolskiej imprezy łączącej dwie rzeczy, biegi na orientacje oraz airsoft.

Start i meta  mieściła się w Centrum Sportu i Rekreacji w Walimiu.
W zawodach wystartowało 272 zawodników podzielonych na trzy kategorie:
w BASIC – wystartowało 89 zawodników
w PROFESSIONAL – wystartowało 83 zawodników
w TEAM (najtrudniejsza) wystartowało 25 drużyn 4-osobowych'
W piątek ważenie wyposażenia, plecak 10 kg, do tego 2 kg w kamizelce oraz broń nie mniej niż 2,5 kg. W moim wypadku było to ponad 17 kg 1/3 mojej wagi.Kilka minut przed startem dostaliśmy mapkę z zaznaczonymi punktami do zaliczenia na dzisiejszą noc. Punktualnie o 22:00,  start z obowiązkowym wyposażeniem.  Wspomina Wojciech B. czterokrotny uczestnik zawodów. Po około  10 kilometrach docieramy pod muchołapkę na nocne strzelanie potem jeszcze około 9km i przed 4:00 jako 4 drużyna,  trafiamy na nocleg do domu spotkań (chyba) w Rzeczce. około 7:00, wstajemy i o 8:00 startyjemy do drugiego etapu. 



Najtrudniejszym zadaniem tego etapu było zrobienie noszy z lin na  nasze plecaki i przeniesienie ich razem około 1 km po stromej i oblodzonej ścieżce. Najbardziej w kość dawały plecaki, barki bolały. Widząc że kończy się limit na ten etap. Odpuściliśmy Wielką Sowę i kilka punktów po drodze. Na mecie meldujemy się o 16:23 jako ósma drużyna. Liczyliśmy na lepszy wynik, ale za rok będziemy lepiej przygotowani zapowiada Wojciech przedstawiciel czterosobowej drużyny z Sobótki, w skład której wchodzili jeszcze Łukasz, Bartek i Piotr.





Zawody ukończyło w regulaminowym czasie i zostało sklasyfikowanych:
w kat. BASIC – sklasyfikowano  81 zawodników
w kat. PROFESSIONAL – sklasyfikowano 79 zawodników
w kat. TEAM – sklasyfikowano 15 drużyn, z czego 11 w pełnym  4-osobowym składzie
Zwycięzcy poszczególnych kategorii:
w kat. BASIC
miejsce 1 – zawodnik nr 3 Łukasz Barcikowski
miejsce 2 – zawodnik nr 67 Przemysław Prokop
miejsce 3 – zawodnik nr 11 Krzysztof Ruciński
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.
w kat. PROFESSIONAL
miejsce 1 – zawodnik nr 242 Daniel Pietrzak
miejsce 2 – zawodnik nr 221 Mirosław Stępień
miejsce 3 – zawodnik nr 225 Zbigniew Wilk
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.

w kat. TEAM
miejsce 1 – drużyna nr 416 w składzie: Krzysztof Kołakowski, Piotr Duśko, Krzysztof Piątek, Marek Latusek
miejsce 2 – drużyna nr 423 w składzie:  Mariusz Rutkowski, Jarosław Rog, Dominik Weiss, Michał Bernecki
miejsce 3 – drużyna nr 413 w składzie:  Paweł Tuła, Maciej Prończuk, Patryk Wrona, Sebastian Luzar
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.
Nauczony że wyniki po jakimś czasie znikają ze strony organizatora umieściłem je w sieci; TEAM pdf, PROFESIONAL pdf, BASIC pdf.. 

Zdjęcia z karabinu wykonał Wojciech a pozostałe Jacek B.

Więcej zdjęć i info. na www.dz-ow.pl



Walim, GF-Point 2015

W dniach 16-17 stycznia br w Górach Sowich  odbyła się kolejna edycja GFPoint , ogólnopolskiej imprezy łączącej dwie rzeczy, biegi na orientacje oraz airsoft.

Start i meta  mieściła się w Centrum Sportu i Rekreacji w Walimiu.
W zawodach wystartowało 272 zawodników podzielonych na trzy kategorie:
w BASIC – wystartowało 89 zawodników
w PROFESSIONAL – wystartowało 83 zawodników
w TEAM (najtrudniejsza) wystartowało 25 drużyn 4-osobowych'
W piątek ważenie wyposażenia, plecak 10 kg, do tego 2 kg w kamizelce oraz broń nie mniej niż 2,5 kg. W moim wypadku było to ponad 17 kg 1/3 mojej wagi.Kilka minut przed startem dostaliśmy mapkę z zaznaczonymi punktami do zaliczenia na dzisiejszą noc. Punktualnie o 22:00,  start z obowiązkowym wyposażeniem.  Wspomina Wojciech B. czterokrotny uczestnik zawodów. Po około  10 kilometrach docieramy pod muchołapkę na nocne strzelanie potem jeszcze około 9km i przed 4:00 jako 4 drużyna,  trafiamy na nocleg do domu spotkań (chyba) w Rzeczce. około 7:00, wstajemy i o 8:00 startyjemy do drugiego etapu. 



Najtrudniejszym zadaniem tego etapu było zrobienie noszy z lin na  nasze plecaki i przeniesienie ich razem około 1 km po stromej i oblodzonej ścieżce. Najbardziej w kość dawały plecaki, barki bolały. Widząc że kończy się limit na ten etap. Odpuściliśmy Wielką Sowę i kilka punktów po drodze. Na mecie meldujemy się o 16:23 jako ósma drużyna. Liczyliśmy na lepszy wynik, ale za rok będziemy lepiej przygotowani zapowiada Wojciech przedstawiciel czterosobowej drużyny z Sobótki, w skład której wchodzili jeszcze Łukasz, Bartek i Piotr.





Zawody ukończyło w regulaminowym czasie i zostało sklasyfikowanych:
w kat. BASIC – sklasyfikowano  81 zawodników
w kat. PROFESSIONAL – sklasyfikowano 79 zawodników
w kat. TEAM – sklasyfikowano 15 drużyn, z czego 11 w pełnym  4-osobowym składzie
Zwycięzcy poszczególnych kategorii:
w kat. BASIC
miejsce 1 – zawodnik nr 3 Łukasz Barcikowski
miejsce 2 – zawodnik nr 67 Przemysław Prokop
miejsce 3 – zawodnik nr 11 Krzysztof Ruciński
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.
w kat. PROFESSIONAL
miejsce 1 – zawodnik nr 242 Daniel Pietrzak
miejsce 2 – zawodnik nr 221 Mirosław Stępień
miejsce 3 – zawodnik nr 225 Zbigniew Wilk
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.

w kat. TEAM
miejsce 1 – drużyna nr 416 w składzie: Krzysztof Kołakowski, Piotr Duśko, Krzysztof Piątek, Marek Latusek
miejsce 2 – drużyna nr 423 w składzie:  Mariusz Rutkowski, Jarosław Rog, Dominik Weiss, Michał Bernecki
miejsce 3 – drużyna nr 413 w składzie:  Paweł Tuła, Maciej Prończuk, Patryk Wrona, Sebastian Luzar
Pozostałe sklasyfikowane miejsca przedstawiono w załączonej tabeli.
Nauczony że wyniki po jakimś czasie znikają ze strony organizatora umieściłem je w sieci; TEAM pdf, PROFESIONAL pdf, BASIC pdf.. 

Zdjęcia z karabinu wykonał Wojciech a pozostałe Jacek B.

Więcej zdjęć i info. na www.dz-ow.pl



wtorek, 19 sierpnia 2014

Zagłada Riese

Zagłada Riese, pod takim tytułem ukazała się nowa książka Romualda Owczarka, której prezentacja nastąpiła 15 sierpnia 2014 r. Prezentacja odbyła się w Walimiu, blisko miejsc które są w niej opisywane.

  Prezentacji książki towarzyszył wykład przybliżający powstanie nowej publikacji.
W blisko dwu godzinnej prelekcji, dowiedziałem się więcej niż można znaleźć w internecie w tym temacie.
Na przykład że miejscowa ludność nie wiedziała co tu się robi na ich terenie. Autor dotarł do dokumentów, i to wcale nie tajnych gdzie jest szczegółowo opisane gdzie dany pracownik, na jakim odcinku pracował co robił i w jakim charakterze a nawet gdzie był zakwaterowany i jeżeli posiadał telefon to też był podany. Dodam że dużo podwykonawców to były firmy miejscowe.
Romuald Owczarek dotarł do unikatowych dokumentów i map, gdzie był wybudowany sejf (magazynek) na materiały wybuchowe potrzebne przy budowie kompleksu w Rzeczce. W dokumentach jest precyzyjny rysunek z podanymi wymiarami tego obiektu.
    Na prelekcji przedstawiono została historia i sposób działania organizacji Todt przy budowie kompleksu, oraz kiedy po raz pierwszy w dokumentach pojawiła się nazwa  Riese.
 

Podczas wykładu dowiedzieliśmy się między innymi że Hitler wydał dyrektywę, że niemiec nie może pracować fizycznie, od tego są więźniowie. 
Romuald przedstawił skrótowo publikacje niemieckich autorów w temacie Riese.
Po wykładzie można było kupić omawianą publikację jak i poprzednią "U BRAM RIESE", oczywiście z podpisem autora.



Walim,  zajazd Hubert, urokliwe miejsce gdzie odbyła się prezentacja książki.
Opisywaną książkę czyta się z  wielkim zainteresowaniem, dlatego  na zapowiadaną  dalsza część chciało by się już mieć.

Więcej zdjęć w galerii >tutaj<

    Wywiad Bartosza Rdułtowskiego z Romualdem Owczarkiem

Zagłada Riese

Zagłada Riese, pod takim tytułem ukazała się nowa książka Romualda Owczarka, której prezentacja nastąpiła 15 sierpnia 2014 r. Prezentacja odbyła się w Walimiu, blisko miejsc które są w niej opisywane.

  Prezentacji książki towarzyszył wykład przybliżający powstanie nowej publikacji.
W blisko dwu godzinnej prelekcji, dowiedziałem się więcej niż można znaleźć w internecie w tym temacie.
Na przykład że miejscowa ludność nie wiedziała co tu się robi na ich terenie. Autor dotarł do dokumentów, i to wcale nie tajnych gdzie jest szczegółowo opisane gdzie dany pracownik, na jakim odcinku pracował co robił i w jakim charakterze a nawet gdzie był zakwaterowany i jeżeli posiadał telefon to też był podany. Dodam że dużo podwykonawców to były firmy miejscowe.
Romuald Owczarek dotarł do unikatowych dokumentów i map, gdzie był wybudowany sejf (magazynek) na materiały wybuchowe potrzebne przy budowie kompleksu w Rzeczce. W dokumentach jest precyzyjny rysunek z podanymi wymiarami tego obiektu.
    Na prelekcji przedstawiono została historia i sposób działania organizacji Todt przy budowie kompleksu, oraz kiedy po raz pierwszy w dokumentach pojawiła się nazwa  Riese.
 

Podczas wykładu dowiedzieliśmy się między innymi że Hitler wydał dyrektywę, że niemiec nie może pracować fizycznie, od tego są więźniowie. 
Romuald przedstawił skrótowo publikacje niemieckich autorów w temacie Riese.
Po wykładzie można było kupić omawianą publikację jak i poprzednią "U BRAM RIESE", oczywiście z podpisem autora.



Walim,  zajazd Hubert, urokliwe miejsce gdzie odbyła się prezentacja książki.
Opisywaną książkę czyta się z  wielkim zainteresowaniem, dlatego  na zapowiadaną  dalsza część chciało by się już mieć.

Więcej zdjęć w galerii >tutaj<

    Wywiad Bartosza Rdułtowskiego z Romualdem Owczarkiem

piątek, 11 kwietnia 2014

Magnezyt, Sobótka odsłania ostatnią tajemnicę?

.Gdy na początku XXI wieku stawiano pierwsze domy na terenie dawnej kopalnii magnezytu "Maria Concordia" w Sobótce, było pewne że historia kopalni i legendarnej nieodkrytej podziemnej  fabryki  "FAMO", odchodzi w zapomnienie.
Osiedle na terenie dawnej kopalni stan 2012 r.
Jednak były osoby które  cały czas przeszukiwały archiwa i teren przyległy przy dawnej kopalni. Jednym z nich jest "Matthew". A o efektach jego dociekań można poczytać na blogu; Zielonogórskiej Grupy Eksploracyjnej >tutaj<.
Uwaga ten reportaż pisałem 8 lat temu i zauważyłem że niektóre linki są teraz nie aktywne. Ale część materiałów skopiowałem i umieściłem /TUTAJ/ podzieliłem na trzy części.

Jedyny pozostały ślad po dawnej kopalni. Na prawo od "wieży" znajdowała się  do połowy lat 70 XX wieku hałda widoczna na zdjęciu poniżej.

Obóz Służby Pracy Rzeszy 4/115 "Siling". W tle hałda  a za nią kopalnia.  Zdjęcie pochodzi z portalu Dolny-slask  

Współczesny widok z  miejsca  gdzie dawnej stała hałda. Baraki obozu znajdowały się w miejscu dzisiejszego pawilonu klubu kolarskiego (z zielonym dachem).  

Fragment mapy (prawdopodobnie stan na koniec wojny) przedstawiający teren kopalni.

Mapa pochodzi z AMZP którą można pobrać >tutaj< (uwaga nie wszystkie przęglądarki jak Chrome, ją otwierają. Mapę otwiera np. Mozilla Firefox.)
Tutaj pod warstwą ziemi jest zaspawany właz do szybu "Elza"
A co było można zobaczyć w kopalni w podziemiu, przedstawia poniższy filmik;

Ostatnie dni obiektów naziemnych "Magnezytu" przedstawia nasz filmik.

Zaspawanie i zasypanie włazu nastąpiło po tej akcji.

Współczesny widok na teren dawnej kopalni.
Gdzieś przed tym domem znajduje się zaspawany i zasypany właz do szybu "Elza" 

Sobótka pod Gozdnicą w widoku z terenu kopalni.
Sobótczański Rynek. Tutaj w połowie lat 60 gdy budowano pomnik i porządkowano otoczenie, odkryto piwnice. Młodzież mówiła odkryto wejście do podziemi, ale wszystko zasypano i nic nie odkryto. 
Ale dwadzieścia lat później coś znaleziono na co sporządzono ciekawą notatkę
Magiczna Sobótka dalej strzeże swoje tajemnice i czeka na swoich odkrywców.

Na zakończenie dodam że fabryka FAMO mieściła się we Wrocławiu, a  w Sobótce mieściła się filia. Historia i wyroby można zobaczyć na Dolnym-Slasku.