Ślęża i Sobótka - kanał informacyjny

Ta strona (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.



Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawody. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawody. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2023

Sobótka, VIA Dolny Śląsk - zakończenie sezonu

8 października w Sobótce, Rundą Spadających Liści zakończył się cykl imprez dla miłośników kolarstwa szosowego VeloBank VIA Dolny Śląsk.

Tradycyjnie już od kilku lat sezon kolarski rozpoczyna się i kończy właśnie w Sobótce na ciekawej pofałdowanej rundzie u podnóża Masywu Ślęży. Dwunastokilometrowa runda była pokonywana odpowiednią ilość razy w zależności od wybranego dystansu. Wyścigom głównym towarzyszyły jeszcze wyścigi żaków i młodzików oraz dzieci. Te ostatnie pod patronatem PKO Ubezpieczenia rozgrywane były na płycie boiska bezpośrednio przy strefie expo oraz podium. Łącznie ponad 650 osób wzięło udział we wszystkich wyścigach,

niedziela, 16 sierpnia 2020

Sobótka, Triathlon dla Januszy i Grażyn


15 sierpnia  odbyła się trzecia edycja Triathlonu dla Januszy i Grażyn. Na  22 kilometrowej trasie u podnuża Ślęży stawiło  się 107 zawodników. To wyjątkowe zawody, bo wszyscy ich uczestnicy to Janusze i Grażyny - przynajmniej na czas trwania zmagań. Start nastąpił nad Zalewem Sulistrowickim na plaży gminnej w Sulistrowicach.  

Zdjęcia Natalii Tatrockiej / tutaj /
Wyniki / tutaj /


niedziela, 2 września 2018

Sobótka, 5. Sobótczańska Nocna Dziesiątka



1 września o godzinie 20,00 odbyła się Sobótczańska Nocna Dziesiątka. Na starcie stawiło się 357 zawodników w tym 116 pań. Tym razem bieg odbył się w strugach  deszczu na zmodyfikowanej, trudniejszej trasie. Przybył podbieg, przy al. Świętej Anny. Suma przewyższeń  wyniosła 130 m.
 Nowa trasa została tak zaprojektowana żeby w jak najmniejszym stopniu utrudniać ruch w samej Sobótce.
Biegacze mieli do pokonania dwie pętle po 5 kilometrów. Pierwszy na mecie zameldował się Wojciech Kowalski z czasem 34,38 min. Do mety dobiegło jeszcze 354 uczestników.
Więcej zdjęć w galerii /tutaj/
Wyniki /tutaj/








Sobótka, 5. Sobótczańska Nocna Dziesiątka



1 września o godzinie 20,00 odbyła się Sobótczańska Nocna Dziesiątka. Na starcie stawiło się 357 zawodników w tym 116 pań. Tym razem bieg odbył się w strugach  deszczu na zmodyfikowanej, trudniejszej trasie. Przybył podbieg, przy al. Świętej Anny. Suma przewyższeń  wyniosła 130 m.
 Nowa trasa została tak zaprojektowana żeby w jak najmniejszym stopniu utrudniać ruch w samej Sobótce.
Biegacze mieli do pokonania dwie pętle po 5 kilometrów. Pierwszy na mecie zameldował się Wojciech Kowalski z czasem 34,38 min. Do mety dobiegło jeszcze 354 uczestników.
Więcej zdjęć w galerii /tutaj/
Wyniki /tutaj/








sobota, 18 sierpnia 2018

Sobótka, Triathlon dla Januszy i Grażyn


18 sierpnia o godzinie 11,00 na terenie  Ośrodka Wypoczynku Świątecznego w Sulistrowicach wystartował pierwszy w historii PL „triathlon” dla Januszy i Grażyn. Jak informowali organizatorzy jest to forma zabawy i zapoznanie z tą dyscypliną sportu. Bez spiny na nowości sprzętowe ale z duchem sportu i pełnym zaangażowaniem. 
Bez napinki, na luźno gdyż to nie impreza dla triathlonistów tylko dla ich żon, matek, kochanek, znajomych oraz wujków i ciotek. Dystans to „około” 27,5 km w tym około 400 metrów pływania, około 20 km roweru i około 7 km biegu. Na starcie stawiło się blisko stu zawodników a na metę dotarło 92 zawodników.


Więcej zdjęć /TUTAJ/













Sobótka, Triathlon dla Januszy i Grażyn


18 sierpnia o godzinie 11,00 na terenie  Ośrodka Wypoczynku Świątecznego w Sulistrowicach wystartował pierwszy w historii PL „triathlon” dla Januszy i Grażyn. Jak informowali organizatorzy jest to forma zabawy i zapoznanie z tą dyscypliną sportu. Bez spiny na nowości sprzętowe ale z duchem sportu i pełnym zaangażowaniem. 
Bez napinki, na luźno gdyż to nie impreza dla triathlonistów tylko dla ich żon, matek, kochanek, znajomych oraz wujków i ciotek. Dystans to „około” 27,5 km w tym około 400 metrów pływania, około 20 km roweru i około 7 km biegu. Na starcie stawiło się blisko stu zawodników a na metę dotarło 92 zawodników.


Więcej zdjęć /TUTAJ/













niedziela, 15 października 2017

Sobótka, "VIA DOLNY ŚLĄSK" RUNDA SPADAJĄCYCH LIŚCI-FINAŁ SEZONU


15 października 470 kolarzy wystartowało w  wyścigach "VIA DOLNY ŚLĄSK" RUNDA SPADAJĄCYCH LIŚCI-FINAŁ SEZONU . Wyścigi odbywały się na dystansie 22 kilometrów oraz na 66, kolarze pokonywali pętlę 11 kilometrową ze startem i metą w Sobótce. Wielką niespodziankę zorganizował Bartosz Huzarski gdzie na rowery do wyścigu zaprosił swoich kolegów  i nie tylko kolarzy. Dla mnie wielkim zaskoczeniem było zobaczyć, przed startem świetnego komentatora sportowego Piotra Sobczyńskiego na rowerze, który powiedział: Myślałem że sezon już się skończył. Lało było fatalnie, ale zadzwonił Bartek i powiedział że pogodę mamy załatwioną. Więc dzięki Bartkowi, który od tego roku jest moim wspaniałym współ-komentatorem na wszystkich najważniejszych imprezach, odmówić nie mogłem rzecz jasna i z wielką przyjemnością przyjechałem do Sobótki  i zobaczyć jak tu jest. Koledzy dużo opowiadali o Ślężańskim Mnichu o otwarciu sezonu. Ja tu postanowiłem sezon zamknąć i nie rozczarowałem się wcale. Pogoda jest rewelacyjna trasa jest bardzo ładna, bardzo malownicza. Myślę że wrócę tu jeszcze nie raz, że tak jak zamykam sezon tak samo będę w Sobótce otwierał.   







Sobótka, "VIA DOLNY ŚLĄSK" RUNDA SPADAJĄCYCH LIŚCI-FINAŁ SEZONU


15 października 470 kolarzy wystartowało w  wyścigach "VIA DOLNY ŚLĄSK" RUNDA SPADAJĄCYCH LIŚCI-FINAŁ SEZONU . Wyścigi odbywały się na dystansie 22 kilometrów oraz na 66, kolarze pokonywali pętlę 11 kilometrową ze startem i metą w Sobótce. Wielką niespodziankę zorganizował Bartosz Huzarski gdzie na rowery do wyścigu zaprosił swoich kolegów  i nie tylko kolarzy. Dla mnie wielkim zaskoczeniem było zobaczyć, przed startem świetnego komentatora sportowego Piotra Sobczyńskiego na rowerze, który powiedział: Myślałem że sezon już się skończył. Lało było fatalnie, ale zadzwonił Bartek i powiedział że pogodę mamy załatwioną. Więc dzięki Bartkowi, który od tego roku jest moim wspaniałym współ-komentatorem na wszystkich najważniejszych imprezach, odmówić nie mogłem rzecz jasna i z wielką przyjemnością przyjechałem do Sobótki  i zobaczyć jak tu jest. Koledzy dużo opowiadali o Ślężańskim Mnichu o otwarciu sezonu. Ja tu postanowiłem sezon zamknąć i nie rozczarowałem się wcale. Pogoda jest rewelacyjna trasa jest bardzo ładna, bardzo malownicza. Myślę że wrócę tu jeszcze nie raz, że tak jak zamykam sezon tak samo będę w Sobótce otwierał.