Ta strona (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.
W bielawskiej placówce muzealnej 21 stycznia 2015 roku, obchodzono V-lecie powstania placówki. Po obejrzeniu okolicznościowego filmu z dokonań dyrektora Rafała Brzezińskiego, przyszedł czas na pytania. Andrzej Świętczak zadał pytanie dlaczego w Bielawie nie może na bazie jeszcze zachowanych obiektów i krosien powstać działające muzeum tekstylne?
Ja bym poszedł jeszcze dalej dlaczego każde miasto (pięć) w naszym powiecie musi mieć muzeum lub izbę regionalną? Czy nas nie stać żeby powstało chociaż jedno muzeum z działającymi krosnami? Zwłaszcza że w każdym z nich jeszcze niedawno działały zakłady włókiennicze.
Augsburg, krosna na chodzie w muzeum. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Augsburg, prospekt. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Augsburg, bilet do muzeum. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Dla tych co mówią że krosna w Bielawie już zamilkły, filmik nagrany 2015 roku w prywatnej tkalni z 38 krosnami.
Jak to możliwe że tu się opłaca, a zakłady bielawskie które prowadziły cały cykl w jednym miejscu, trzeba było zamknąć bo się nie opłacało. Właściciel prywatnej tkalni bawełnę przywozi z łódzkiego. Osnowy z Kotliny Kłodzkiej. A tkaniny musi sprzedawać surowe.
Wracam pamięcią do moich rozczarowań gdy 10 lat temu wywożono ostatnie krosna z Silesiany w Dzierżoniowie na złom. Próbowałem tematem zainteresować kolegę radnego, miłośnika historii lokalnej. To mi odpowiedział że to temat nie do załatwienia. Nadzieja była jeszcze po tym jak w parowozowni powstało muzeum techniki, podobno pod auspicjami miasta. Przyjeżdżała młodzież z Krzyżowej sprzątała parowozownię ludzie przynosili eksponaty przez pierwsze lata odbywały się festiwale i pikniki.
W bielawskiej placówce muzealnej 21 stycznia 2015 roku, obchodzono V-lecie powstania placówki. Po obejrzeniu okolicznościowego filmu z dokonań dyrektora Rafała Brzezińskiego, przyszedł czas na pytania. Andrzej Świętczak zadał pytanie dlaczego w Bielawie nie może na bazie jeszcze zachowanych obiektów i krosien powstać działające muzeum tekstylne?
Ja bym poszedł jeszcze dalej dlaczego każde miasto (pięć) w naszym powiecie musi mieć muzeum lub izbę regionalną? Czy nas nie stać żeby powstało chociaż jedno muzeum z działającymi krosnami? Zwłaszcza że w każdym z nich jeszcze niedawno działały zakłady włókiennicze.
Augsburg, krosna na chodzie w muzeum. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Augsburg, prospekt. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Augsburg, bilet do muzeum. Zdjęcia Andrzej Świętczak.
Dla tych co mówią że krosna w Bielawie już zamilkły, filmik nagrany 2015 roku w prywatnej tkalni z 38 krosnami.
Jak to możliwe że tu się opłaca, a zakłady bielawskie które prowadziły cały cykl w jednym miejscu, trzeba było zamknąć bo się nie opłacało. Właściciel prywatnej tkalni bawełnę przywozi z łódzkiego. Osnowy z Kotliny Kłodzkiej. A tkaniny musi sprzedawać surowe.
Wracam pamięcią do moich rozczarowań gdy 10 lat temu wywożono ostatnie krosna z Silesiany w Dzierżoniowie na złom. Próbowałem tematem zainteresować kolegę radnego, miłośnika historii lokalnej.
To mi odpowiedział że to temat nie do załatwienia. Nadzieja była jeszcze po tym jak w parowozowni powstało muzeum techniki, podobno pod auspicjami miasta.
Przyjeżdżała młodzież z Krzyżowej sprzątała parowozownię ludzie przynosili eksponaty przez pierwsze lata odbywały się festiwale i pikniki.
"Tradycje kulturowe powiatu dzierżoniowskiego przed 1945", taki temat w kolejnym wykładzie przedstawił Rafał Brzeziński. Prelekcja odbyła się w lokalu "Pod Doboszem" w dzierżoniowskim ratuszu 6 lutego 2014 roku.
W kameralnej scenerii lokalu "Pod Doboszem" odbywał się wykład.
Prelegent w ciekawy sposób przedstawił jak mieszkańcy spędzali wolny czas w epoce gdy nie było telewizji i internetu
Rafał Brzeziński podczas wykładu.
Największą popularnością cieszyły się zabawy taneczne.
Podczas zabaw muzyka była najważniejsza.
Zaproszenie na Jarmark do Ostroszowic.
Pierwsze muzeum w powiecie powstało 15 maja 1927 r. Budynek nie zachował się do naszych czasów.
W Dzierżoniowie w sali gospody "Pod Niemieckim Cesarzem" przy obecnej ulicy Krasickiego nr 11, odbywały się pierwsze projekcje filmowe już w 1908 r.
W kamienicy na ul. J. Krasickiego z szyldem "Reklama", obok świecącej pierwszej latarni, odbywały się pierwsze projekcje filmowe. Dodam że sala zachowała się w prawie nie zmienionym kształcie na pierwszym piętrze i właśnie tam mieści się "Studio reklamy" z bardzo miłą obsługą.
Dzierżoniowski rynek, po prawej z podświetlonym łukiem wejście do lokalu "Pod Doboszem".
"Tradycje kulturowe powiatu dzierżoniowskiego przed 1945", taki temat w kolejnym wykładzie przedstawił Rafał Brzeziński. Prelekcja odbyła się w lokalu "Pod Doboszem" w dzierżoniowskim ratuszu 6 lutego 2014 roku.
W kameralnej scenerii lokalu "Pod Doboszem" odbywał się wykład.
Prelegent w ciekawy sposób przedstawił jak mieszkańcy spędzali wolny czas w epoce gdy nie było telewizji i internetu
Rafał Brzeziński podczas wykładu.
Największą popularnością cieszyły się zabawy taneczne.
Podczas zabaw muzyka była najważniejsza.
Zaproszenie na Jarmark do Ostroszowic.
Pierwsze muzeum w powiecie powstało 15 maja 1927 r. Budynek nie zachował się do naszych czasów.
W Dzierżoniowie w sali gospody "Pod Niemieckim Cesarzem" przy obecnej ulicy Krasickiego nr 11, odbywały się pierwsze projekcje filmowe już w 1908 r.
W kamienicy na ul. J. Krasickiego z szyldem "Reklama", obok świecącej pierwszej latarni, odbywały się pierwsze projekcje filmowe. Dodam że sala zachowała się w prawie nie zmienionym kształcie na pierwszym piętrze i właśnie tam mieści się "Studio reklamy" z bardzo miłą obsługą.
Dzierżoniowski rynek, po prawej z podświetlonym łukiem wejście do lokalu "Pod Doboszem".