Ta strona (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.
W nocy z 8 na 9 września na terenie powiatu dzierżoniowskiego można będzie zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Subtelną zorzę będzie można ujrzeć na północnej części nieba. Przeszkodą w obserwacji może być zachmurzone niebo, ale jak mówią doświadczeni obserwatorzy tego zjawiska, zawsze można liczyć na to zorzę w lukach na niebie.
W nocy z 17 na 18 marca 2015 roku, na terenie powiatu dzierżoniowskiego można było zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Tutaj uchwycone na zdjęciach z drogi z Dzierżoniowa do Uciechowa.
Aktualne informacje na temat obserwacji zorzy i prognoz zjawiska >TUTAJ<
W nocy z 8 na 9 września na terenie powiatu dzierżoniowskiego można będzie zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Subtelną zorzę będzie można ujrzeć na północnej części nieba. Przeszkodą w obserwacji może być zachmurzone niebo, ale jak mówią doświadczeni obserwatorzy tego zjawiska, zawsze można liczyć na to zorzę w lukach na niebie.
W nocy z 17 na 18 marca 2015 roku, na terenie powiatu dzierżoniowskiego można było zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Tutaj uchwycone na zdjęciach z drogi z Dzierżoniowa do Uciechowa.
Aktualne informacje na temat obserwacji zorzy i prognoz zjawiska >TUTAJ<
Moja pierwsza zorza, zaobserwowana w Dzierżoniowie.
W nocy z 17 na 18 marca na terenie powiatu dzierżoniowskiego można było zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Zdjęcia zostały wykonane z drogi Dzierżoniów - Uciechów około północy. Zorza widoczna na tle Masywu Ślęży. Światła po prawej to Uciechów po lewej Włóki, Tuszyn i Kiełczyn.
Poniżej filmik złożony z wykonanych moich zdjęć.
Że udało mi się zrobić te zdjęcia to tylko zawdzięczam informacją które udostępnia Tomasz na swoim blogu; http://www.polskiastrobloger.pl/ Właśnie tam pojawił się komunikat o najwyższym alercie zorzowym który przeczytałem o 20:00 że można zobaczyć zorzę polarną. Pojechałem na najbliższą górkę (Łysajka) do Bielawy a tam gwiazdy widać ale północne niebo zaświetlone przez Dzierżoniów. Pojechałem za Dzierżoniów żeby północne niebo mieć wolne ale nic nie widziałem. Może za krótko obserwowałem. Po około 15 minutowej obserwacji wróciłem do domu i czytam w internecie że ładnie widać, pierwsze zdjęcia nawet są. Obejrzałem również na blogu wcześniej wymienionym zdjęcia sprzed dwóch lat i zrozumiałem że trzeba dłużej przyzwyczaić wzrok do ciemności, bo to może być tylko subtelna różnica w kolorze. Ubrałem się cieplej, statyw ostatnio wożę cały czas i przed jedenastą ustawiam aparat w kierunku północnym obok drogi Dzierżoniów-Uciechów. Około 23:30 zobaczyłem słup białego światła jak by ktoś świecił w niebo, potem następny i za chwilę kolorowe smugi na niebie. To już wiedziałem że widzę zorzę pierwszy raz na własne oczy. Jak zrobiłem zdjęcie i zobaczyłem na wyświetlaczu to już byłem pewien że to zorza. Nie wiem czy jak czekałem na zobaczenie zorzy to spostrzegłem jakby błyski podobne jak by ktoś błyskał lampą z aparatu z nie określonego kierunku czy to możliwe że to jakiś efekt zorzy czy patrzenie w ciemność a czasami na jasny wyświetlacz w aparacie? W aparacie miałem ustawioną ostrość ręcznie na światła masztu na Ślęży, a czas na 30 sekund i 1600 iso, to czas łączny na zrobienie zdjęcia z zapisem 1 minuta. Teraz zrozumiałem że czas zapisu na karcie uniemożliwia mi wykonanie następnego zdjęcia. I żałuję że nie zapisałem gdy Łukasz niedawno mi tłumaczył jak to wyłączyć (dla Nikona trzeba wyłączyć redukcję szumów, i wtedy zapisuje zdjęcie bardzo krótko, czyli można robić zdjęcie jedno po drugim) . A sytuacja na niebie zmieniała się czasami kilka razy w minucie. Wysyłam SMS do kumpli fotografów po drugiej stronie Ślęży czy nie śpią żeby utrwalili zjawisko jeden nawet wstał ale nim coś zrobił to już się skończyło. Kilka minut po północy nastąpił koniec, jeszcze dobrą godzinę czekałem ale nic nie nastąpiło. Tak to z przygodami zrobiłem pierwsze zdjęcia zorzy polarnej.
Moja pierwsza zorza, zaobserwowana w Dzierżoniowie.
W nocy z 17 na 18 marca na terenie powiatu dzierżoniowskiego można było zaobserwować zjawisko zorzy polarnej. Zdjęcia zostały wykonane z drogi Dzierżoniów - Uciechów około północy. Zorza widoczna na tle Masywu Ślęży. Światła po prawej to Uciechów po lewej Włóki, Tuszyn i Kiełczyn.
Poniżej filmik złożony z wykonanych moich zdjęć.
Że udało mi się zrobić te zdjęcia to tylko zawdzięczam informacją które udostępnia Tomasz na swoim blogu; http://www.polskiastrobloger.pl/
Właśnie tam pojawił się komunikat o najwyższym alercie zorzowym który
przeczytałem o 20:00 że można zobaczyć zorzę polarną. Pojechałem na najbliższą górkę (Łysajka) do Bielawy a tam gwiazdy widać ale północne niebo zaświetlone przez Dzierżoniów. Pojechałem za Dzierżoniów żeby północne niebo mieć wolne ale nic nie widziałem. Może za krótko obserwowałem. Po około 15 minutowej obserwacji wróciłem do domu i czytam w internecie że ładnie widać, pierwsze zdjęcia nawet są. Obejrzałem również na blogu wcześniej wymienionym zdjęcia sprzed dwóch lat i zrozumiałem że trzeba dłużej przyzwyczaić wzrok do ciemności, bo to może być tylko subtelna różnica w kolorze. Ubrałem się cieplej, statyw ostatnio wożę cały czas i przed jedenastą ustawiam aparat w kierunku północnym obok drogi Dzierżoniów-Uciechów. Około 23:30 zobaczyłem słup białego światła jak by ktoś świecił w niebo, potem następny i za chwilę kolorowe smugi na niebie. To już wiedziałem że widzę zorzę pierwszy
raz na własne oczy. Jak zrobiłem zdjęcie i zobaczyłem na wyświetlaczu to już byłem pewien że to zorza. Nie wiem czy jak czekałem na zobaczenie zorzy to spostrzegłem jakby błyski podobne jak by ktoś błyskał lampą z aparatu z nie określonego kierunku czy to możliwe że to jakiś efekt zorzy czy patrzenie w ciemność a czasami na jasny wyświetlacz w aparacie? W aparacie miałem ustawioną ostrość ręcznie na światła masztu na Ślęży, a czas na 30 sekund i 1600 iso, to czas łączny na zrobienie zdjęcia z zapisem 1 minuta. Teraz zrozumiałem że czas zapisu na karcie uniemożliwia mi wykonanie następnego zdjęcia. I żałuję że nie zapisałem gdy Łukasz niedawno mi tłumaczył jak to wyłączyć (dla Nikona trzeba wyłączyć redukcję szumów, i wtedy zapisuje zdjęcie bardzo krótko, czyli można robić zdjęcie jedno po drugim) . A sytuacja na niebie zmieniała się czasami kilka razy w minucie. Wysyłam SMS do kumpli fotografów po drugiej stronie Ślęży czy nie śpią żeby utrwalili zjawisko jeden nawet wstał ale nim coś zrobił to już się skończyło. Kilka minut po północy nastąpił koniec, jeszcze dobrą godzinę czekałem ale nic nie nastąpiło. Tak to z przygodami zrobiłem pierwsze zdjęcia zorzy polarnej.