Ślęża i Sobótka - kanał informacyjny

Ta strona (blog) ma informować o wszystkim co się dzieje wokół wyjątkowej Góry Ślęży. Jest to uzupełnienie do różnych informacji i wydarzeń lokalnych z bliższej i dalszej okolicy tej magicznej góry. Zapraszam do dodawania materiałów filmowych, zdjęciowych i tekstowych jak i darmowych ogłoszeń i reklam. Prosimy również o informacje o imprezach które mają się odbyć.



piątek, 31 stycznia 2014

Zapomniane powstanie

Dzisiaj temat trochę odległy od Ślęży w czasie i przestrzeni.
W dniu 27 grudnia obchodziliśmy 95 rocznicę powstania wielkopolskiego. Powstania polskich mieszkańców Prowincji Poznańskiej przeciwko Rzeszy Niemieckiej. Mieszkańcy wielkopolski domagali się powrotu ziem zaboru pruskiego do Polski. Chociaż powstańcy wielkopolscy kreowali historię i brali udział w bitwach z silnym wrogiem, to wciąż niewiele o nich wiemy. 
Szczyt milczenia zaliczyła TVP w przeddzień i w dniu 95 rocznicy wybuchu powstania,  pokazywała powstanie Warszawskie z 1944 r.  Poza małą informacją w dzienniku telewizyjnym z Poznania o inscenizacji pod pomnikiem. Kanał TVP Historia prawie całkowicie pominął tą datę.  Dlatego w małym stopniu chcę przedstawić to jedno z niewielu powstań które zakończyło się całkowitym sukcesem. 
Geneza powstania w referacie przygotowanego przez Juliana Bachińskiego z 1973 r.  do pobrania tutaj.  Przebieg kampanii Barcińskiej opisany na 5 i 6 stronie tej pracy. 

Na podstawie zdjęć i życiorysu  który znalazł się w moich rękach przedstawię jednego z uczestników walk powstańczych.


                           Życiorys

Julian Bachiński syn Jana, urodzony 5 lutego 1898 r. w Barcinie pow. Szubin pochodzenia robotniczego z matki Rozalii z domu Milińska. 
W dniu 4 stycznia 1919 roku wstąpiłem jako ochotnik do komp. barcińskiej z nią walczyłem o zdobycie Łabiszyna, dalej na odcinku pod Szubinem.
Fot.1. Kompania Barcińska, Budzyń 1919 r. 
Dnia 1 lutego zostałem ranny pod Rynarzewem i odesłany do szpitala w Barcinie, gdzie przebywałem dwa miesiące. Po wyleczeniu zostałem skierowany do komp. barcińskiej tj 4 komp. baonu Budzyńskiego w Budzyniu i przydzielony do oddziału miotaczy min przy II baonie 4 pułku strzelców Wlkp. (1)


Fot.2. Luty 1919 rok ranni powstańcy z obsługą w szpitalu w Barcinie. Julian Bachiński czwarty od lewej. Widoczny jest również Hieronim Małkowski, właściciel kuźni w Barcinie. Na fotografii zobaczyć można także pielęgniarki barcińskiego szpitala powstańczego: Janinę Majewską, Marię Chojnacką oraz J. Wronecką.
Fot.3. St. strzelec Julian Bachiński, po lewej  zaraz po awansie  9 marca 1920 r. Prośba o rozpoznanie żołnierza (powstańca?) po prawej. 
Fot.3a. Żołnierze posiadają na kołnierzykach 4 świadczące że  należą do 4  pułku Strzelców Wielkopolskich, zwanych później "Czwartakami".
W pułku tym odbyłem całą kampanię. Mianowany starszym strzelcem, rozkaz etatowy baonu nr 11.58/4 pp z dnia 9 III 1920 r.  Mianowany na kaprala zostałem rozkazem 58/4 pp. Wlkp. z dnia 19 VIII 1920 r. 
Fot.4. Powstańcy wielkopolscy z  Barcina kapral Julian Bachiński pierwszy od prawej dalej  Stanisław Pękała, Jan Kotlarek i  Tomasz Mazany. Zdjęcie wykonane po 19 VIII 1920 r.
W miesiącu sierpniu 1921 roku zwolniony  do rezerwy przez rozkaz 58/4 p.p. Wlkp. Z Poznania udałem się do domu do Barcina, poszukując pracy którą zdobyłem w grudniu 1921 roku, na placu rozładunkowym drzewa z lasu w Barcinie obsługiwaną przez firmę Bydgoską a następnie drzewo to w tratwach transportowałem Notecią do Bydgoszczy.
W czerwcu 1922 r. dostałem pracę w Zakładach Wapiennych w Wapiennie i w grudniu tego roku na okres zimowy zwolniony z powodu braku pracy, ponownie  przyjęty w marcu 1923 roku w Zakładach Wapiennych.
W miesiącu maju i czerwcu 1923 roku odbyłem kurs wychowania fizycznego i sportu  w Poznaniu. Na jesień 1923 roku zostałem powołany jako podoficer na ćwiczenia rezerwy do 62 p.p. w Bydgoszczy. Gdzie po odbyciu ćwiczeń zostałem przyjęty na podoficera zawodowego i przydzielony do 6 komp. II baonu 62 p.p. 15 marca wysłany do szkoły podof. zaw. w Grudziądzu, którą ukończyłem w dniu 15 sierpnia 1924 r. z wynikiem pomyślnym.  
1 X 1924 r. awans na plutonowego  rzeczywistego. 
2 X 1924 r.  przeniesiony służbowo do 4-tego batalionu K.O.P. "Dederkały"
3 X 1924 r. przydzielony do 2 komp. granicznej na stanowisko zastępcy d-cy plutonu. (2)


Fot.5. Oficerowie i podoficerowie 4 batalionu KOP Dederkały,1937 r. Julian Bachiński, pierwszy po lewej na dole. 
1 IV 1925 r. mianowany podoficerem zawodowym na okres 6 lat, to jest do roku 1931. 
5 IV 1928 r odznaczony brązowym Krzyżem Zasługi. Medalem za wojnę i 10 lecia.
1 XI 1928 r. awans na sierżanta rzeczywistego.
1 IV 1931 r. przedłużenie  służby zawodowej do 1937 r.(3).
1 I 1932 r. awans na starszego sierżanta rzeczywistego.
15 VIII 1934 r. odkomenderowany do Cent. Szkoły Podof. Zaw. K.O.P. w Osowcu.
15 II 1935 r. powrót ze szkoły i przydzielony do 2 komp. gran. na stanowisko d-cy plutonu.
1 II 1936 r. przeniesiony do komp. karabinów maszynowych w tymże baonie na stanowisko szefa komp. którą pełniłem do 19 IX 1939 r.
Fot.6. Julian Bachiński w centrum kadru. Ćwiczenia KOP Dederkały około 1935 r.
Fot. 7. KOP, ćwiczenia poligonowe w okolicach Dederkał. Julian  Bachiński w centrum kadru.
Fot.8. Tablo oficerów i podoficerów KOP Dederkały 1937 r..
1 IV 1937 r. przedłużenie służby zawodowej do kwietnia 1942 roku.   
10 V 1938 r. Brązowy  medal za długoletnią służbę.
1 X 1938 r.  Medal Niepodległości.
Legitymacja do Krzyża i Medalu Niepodległości.  
19 IX 1939 r. zabrany do niewoli Z.S.R.R. w Dederkałach.
22 X 1939 r. zwolniony z niewoli sowieckiej i powrót do Dederkał (4).
1 XI 1939 r. Wyjazd z rodziną do Krzemieńca gdzie w ciągu 10 dni załatwiłem sprawę dalszej podróży i udałem się do Brześcia nad Bugiem, gdzie przebywałem do dnia 8 grudnia 1939 skąd przez Białystok i Zaremby w nocy z 10 grudnia 1939 przekroczyłem granicę sowiecko niemiecką (5)
Dalej udałem się do Rembertowa gdzie zamieszkałem z rodziną u szwagra Dzwoniarka Andrzeja, nie podejmując żadnej pracy. W październiku1941 skierowany zostałem do pracy przymusowej przez Urząd pracy w Rembertowie  przy  wycince  w lesie. 
W lutym 1942 roku skierowany do pracy w składach amunicyjnych w Rembertowie jako robotnik fizyczny. (6)

W kwietniu 1944 r. opuściłem Rembertów i udałem się do znajomych do Żarnowca nad Pilicą (7). W styczniu 1945 roku przymusowo ewakuowany do Czechosłowacji i ulokowany u niemca  Weisa w Freundeuktaklu do robót w gospodarstwie gdzie dnia 6 maja zostaliśmy oswobodzony przez wojska ZSRR, a w dniu 7 V udałem się rowerem (8) do Raciborza na stację kolejową i stąd pociągiem w dniu 9 maja 1945 r. przez Katowice i Poznań w dniu 10 V 45 r. przybyłem do  Barcina, gdzie po dwóch dniach odpoczynku rozpocząłem pracę w PMRN (Prezydium Miejskiej Rady Narodowej)  w Barcinie  na stanowisku kierownika  aprowizacji. Od dnia 15 III 1946 do grudnia 1949 pracowałem w Zakładach Wapiennych Wapienno jako st. ref. aprowizacji a następnie po zakończeniu 10 dniowego kursu w Wojewódzkiej Szkole Zw. Zawodowych w Bydgoszczy w maju 49 r. pełniłem obowiązki Referenta Bezp. i Higieny Pracy.

Następnie od 2 I 1950 roku do końca grudnia 1952 pracowałem w Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Barcinie jako kierownik Administracyjno - gospodarczy.
Fot.9. Julian Bachiński 
Foto 9a. Legitymacja do Wielkopolskiego Krzyża Powstańczego.


Od 1 I 1953 do końca lipca 1956 jak księgowy w PGR w Barcinie, a od  1 VIII 1956 r. przeniesiony do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Barcinie na st. referenta kontraktacji. W 1958 roku zostałem wybrany do komisji rozjemczej przy Gminnej Spółdzielni w Barcinie. Którą to funkcję pełniłem do chwili przejścia na emeryturę  tj do końca kwietnia 1963 roku.  Po odzyskaniu wolności 1945 r. 
i utworzeniu Związku Powstańców Wielkopolskich, przez dłuższy czas pełniłem funkcję skarbnika. 
Fot.10. Powstańcy wielkopolscy przy grobie Feliksa Wiśniewskiego powstańca z Barcina poległego podczas walk w 1919 r. 
Na zebraniu Koła ZBoWiD w Barcinie dnia 6 I 59 r. powierzono mi funkcję prezesa Koła i funkcję tę pełnię do dnia dzisiejszego. 
Uchwałą  Rady Państwa odznaczony zostałem Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym dnia 6 grudnia 1957 r.

11 czerwca 1971 r. Uchwałą Rady Państwa, odznaczony zostałemKrzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
26 kwietnia 1972 r. Rada Państwa za udział w Powstaniu Wielkopolskim mianowała mnie na stopień  Podporucznika.
Od 1 stycznia 1972 r. do grudnia 1975 pracowałem jako ławnik sądu rejonowego w Szubinie.
Taki oficjalny życiorys na początku lat 70-tych XX w. przedstawiał Julian Bachiński instytucją które tego wymagały. 
Z obowiązku dodam że Julian do końca swoich dni mieszkał w Barcinie z żoną Heleną obchodzili 50 lecie jak 60 lecie wspólnego pożycia małżeńskiego. Helena zmarła  26 XI 1983 roku a sam Julian odszedł  30 I 1988 roku i jest pochowany na cmentarzu w Barcinie.  


Uzupełnienie
Ze wspomnień rodzinnych wiem że w życiorysie nie wszystko mogło się znaleźć.
1. Pierwsza luka to wojna z sowietami. Tutaj w małym skrócie cytuję historię pułku w którym służył Julian Bachiński; 
"6 marca 1919 roku, na mocy rozkazu dziennego nr 61, major Oskar Brezany rozpoczął w Budzyniu i Gnieźnie formowanie ze wspomnianych oddziałów pułku strzelców wielkopolskich, który od kwietnia nazywano już 4 Pułkiem Strzelców Wielkopolskich".
Szlak bojowy 4Pułku Strzelców Wielkopolskich i następnie przemianowany na 58 Pułk Piechoty Wielkopolskiej w tym udział w Bitwie Warszawskiej 1920 r. Pod spodem szczegółowy opis.


"Dnia 27 sierpnia 1919 roku “Czwartacy Wielkopolscy” zdobyli Bobrujsk, łamiąc obronę wroga przy pomocy czołgów"
"Na mocy tego rozkazu od 7 stycznia 1920 roku 4 Pułk Strzelców Wielkopolskich przyjął nazwę 58 Pułku Piechoty Wielkopolskiej"
Zbliżał się rozstrzygający etap wojny. Pułk wszedł w skład grupy uderzeniowej Naczelnego Wodza – marszałka Józefa Piłsudskiego, który 15 sierpnia 1920 roku osobiście wizytował pozycje 14 Dywizji Piechoty. Grupa uderzeniowa, pod osobistym dowództwem marszałka, „miała rozstrzygnąć losy bitwy warszawskiej, spadając niespodzianie na skrzydło i tyły wojsk rosyjskich szturmujących Warszawę”. 16 sierpnia o świcie rozpoczęło się natarcie. Niespodziewanie dla bolszewików front został przerwany błyskawicznie, a 171 Brygada Strzelców nieprzyjaciela została rozbita. Tego dnia „Czwartacy” wyzwolili Garwolin, gdzie rozbili tabory 8 Dywizji Strzelców, biorąc do niewoli 600 żołnierzy oraz zdobywając 300 wozów z wyposażeniem. Rozpoczął się pościg za wrogiem. 18 sierpnia żołnierze 58 Pułku Piechoty Wielkopolskiej wzięli do niewoli tysiąc jeńców, zdobyli także osiem dział i osiemnaście karabinów maszynowych" 
Więcej można się dowiedzieć: Tutaj
 Informacja pochodzi ze strony Grupy Rekonstrukcji Historycznej 58 Pułku Piechoty Wielkopolskiej >TUTAJ<
  
Helena Popielarz i Julian Bachiński na zdjęciu ślubnym. Zdjęcie udostępniła rodzina Milerów z Koszalina. 
2. Prawdopodobnie jesienią w 1922 roku żeni się z Heleną Popielarz z Szczepanowa (lub Szczepankowa) koło Barcina.
Julian z żoną i dziećmi  Krystyną i Adamem. Dederkały, lato 1932.
3. Tak do końca nie wiadomo czy rodzina cały czas przebywała na wschodniej granicy czy tylko okresowo. Wiadomo tylko że jak Julian służył na granicy, to w Barcinie brat Aleksander (przedsiębiorca budowlany), budował mu dom przy ul. Cmentarnej.
Dom Juliana Bachińskiego w Barcinie przy ul. Cmentarnej. Zdjęcie udostępniła rodzina Milerów z Inowroclawia
4. Julian nie został zwolniony z sowieckiej niewoli, tylko uciekł z pociągu. Tak zapamiętał Andrzej M. najstarszy wnuk Juliana, który tak wspominał powrót z kresów wschodnich.    
5. Tutaj przy pomocy przewodnika w nocy nielegalnie przekroczył granicę  na Bugu.   Nie do końca wiadomo czy rzekę nielegalnie przekraczały żona i dzieci.
6. Pracował w zakładach produkujących amunicję. Ze wspomnień Zofii Jankowskiej z domu Dzwoniarek wynika że  Julian z racji znajomości języka niemieckiego awansował na brygadzistę. A córka Krystyna pracowała w cukierni lub sklepie drogeryjnym. A w domu Dzwoniarków młodzież spotykała się na tajnych  kompletach.  Tak że pewnego dnia  gdy zapukali żandarmi, to młodzież schowała się na balkonie. A od rewizji uratowała Katarzyna Dzwoniarek którą poznali przybyli żołnierze jako kucharkę pracującą w ich stołówce.
Rodzina Bachińskich i Dzwoniarków. Pierwsza od prawej Krystyna Bachińska., Julian Bachiński, Katarzyna Dzwoniarek , ,Leon Dzwoniarek, dalej na dole Adam i Helena Bachińscy następnie Zofia Dzwoniarek .  Rembertów, 1940-43 r. Zdjęcie udostępniła rodzina Dzwoniarków z Wrocławia.  
      Krystyna Bachińska, od 15 lutego 1944 r. harcerka w zastępie zastępowych w żeńskiej Drużynie Harcerskiej “Wrony” z Rembertowa, pseudonim “Dołżańska”, zastępowa zastępu “Kaczki” ta informacja dopiero niedawno się okazała, link tutaj.
7. Julian na rozkaz niemców został ewakuowany razem z fabryką amunicji. Żona i dzieci również przemieszczali się na zachód.
8. Tutaj należy wspomnieć o sposobie jak zastosował Julian żeby czerwonoarmiści nie zabrali rowerów którymi rodzina przemieszczała się do polski. Było to usunięcie wszystkich elementów jak siateczki i osłony, pewnym zabiegiem było powiązanie opon sznurkiem które przedstawiało stan koła jako opłakany ale nie za bardzo przeszkadzało w jeździe.

Lista odznaczonych Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym tutaj
Więcej informacji  związanych z Powstaniem Wielkopolskim tutaj
Powstanie Wielkopolskie, kalendarium tutaj.
Ciekawa strona o Powstaniu Wielkopolskim tutaj.
Zeszyty historyczne o Powstaniu Wielkopolskim tutaj
Otwórz Książkę PDF    
Powstanie Wielkopolskie w Mroczy PDF
Konferencja, Mundury PDF 
Stowarzyszenia Weteranów Polskich Formacji Granicznych tutaj


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz